Oficjalna strona internetowa wsi Jeżowa.

 

Strona główna
Błąd
  • XML Parsing Error at 1:385. Error 9: Invalid character

Zumba

PDF Drukuj Email
Wpisany przez Karol Ceglarek    czwartek, 24 listopada 2011 19:23

 

Renowacja strażackiej sikawki konnej

PDF Drukuj Email
Wpisany przez Karol Ceglarek    niedziela, 30 października 2011 12:24

Zapraszamy do obejerzenia wszystkich zdjęć z renowacji naszej sikawki w galerii zdjęć

 

 

Zebranie sołeckie

PDF Drukuj Email
Wpisany przez Pawel Ceglarek    poniedziałek, 26 września 2011 07:31
We wtorek (27 września) odbędzie się zebranie sołeckie o godzinie 18:00 w kawiarni Jeżowianka.
 

Zbieranie kamieni na boisku

PDF Drukuj Email
Wpisany przez Pawel Ceglarek    niedziela, 11 września 2011 08:27

W poniedziałek (12 września) o godzinie 16:00 odbędzie się akcja zbierania kamieni na boisku.

 

Prosto w oczy

PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Karol Ceglarek    poniedziałek, 05 września 2011 19:38

„Prosto w oczy” – czyli o wszystkim szczerze i bez tajemnic z Bartłomiejem Machnik rozmawia Marek Morawiak, redaktor Dzisiaj w Gliwicach.

O polityce.

Marek Morawiak: Dlaczego polityka?

Bartłomiej Machnik: Ponieważ polityka daje możliwość robienia czegoś dla innych. Pozwala działać na rzecz konkretnych ludzi i konkretnego otoczenia. Polityką interesuję się już od czasów licealnych, chyba jako jedyny z moich rówieśników nie miałem problemów z wyborem kierunku studiów – od razu złożyłem dokumenty na politologię i nie żałuję tego.

MM: Polityka i sami politycy nie kojarzą się dzisiaj dobrze i mimo to chce Pan być kojarzonym z tą grupą społeczną? Przypomnę, że polityk zajmuję jedną z najniższych pozycji w rankingu zawodów

BM: Wiem o tym i doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale trzeba też pamiętać, mówiąc dosadnie, my jako społeczeństwo jesteśmy na polityków i politykę skazani. Nie dojdzie do takiego momentu, że polityka i ludzie z nią związani znikną. Polityka ma na każdego z nas wpływ – tutaj chodzi o wysokość podatków, stan dróg lokalnych, czy nowe miejsca pracy.

MM: Ale jak? Ma Pan na to jakąś receptę?

BM: Recept jest wiele. Ale odnosząc się do polskiego gruntu po pierwsze należy wyeliminować brutalny język.  Pisałem również o tym w mojej pracy magisterskiej, więc doskonale znam ten temat. Poza tym należy skończyć z tym, co możemy dzisiaj nazwać nowoczesną nowomową, czyli mówienie skrótami, pustymi frazesami, posługiwaniem się hasłami, które oczekuje społeczeństwo. Ale przede wszystkim trzeba mówić prawdę i rozmawiać z ludźmi. Nie może być tak, że politycy wychodzą do ludzi kilka miesięcy przed wyborami, a później zamykają się w czterech ścianach i nie mają kontaktu z otoczeniem. Tak nie powinno być, polityk to potocznie mówiąc służący społeczeństwa i zawsze powinien być dostępny.

MM: Z tego co mogliśmy teraz usłyszeć wychodzi, że ma Pan już określony plan swojej działalności politycznej. Czy może Pan powiedzieć jak będzie postępować Bartłomiej Machnik?

BM: Na pewno nie będę chciał być ekspertem od wszystkiego, bo po prostu takim nie można być. Polityk, który jest dzisiaj ekspertem od lotnictwa i prawa, a jutro zajmuje się pomocą dla ubogich rodzin, staje się niewiarygodny. Bez względu na to czy zostanę posłem czy nie, moja działalność polityczno – społeczna będzie obracała się wokół tematów dla mnie najbliższych, a więc: organizacji pozarządowych, samorządu lokalnego, sytuacji osób młodych, oraz sportu.

 

MM: Dlaczego dla Pana tak ważne są organizacje pozarządowe.

BM: Jeden z polityków powiedział kiedyś, że organizacje pozarządowe, to serce demokracji i jak najbardziej się z nim zgadzam. Moim zdaniem to właśnie tam są największe pokłady energii, pomysłów i chęci do działania. To właśnie tam możemy spotkać ogromną liczbę osób, które nie dla pieniędzy, ale dla własnej satysfakcji i innych działają, organizuję różne happeningi, akcje społeczne. Paradoksalnie to w  organizacjach pozarządowych młode osoby mogą przygotować się do dorosłego życia, poprzez różne wolontariaty w wielu sferach codziennego życia. Młode osoby, często zarzucone obowiązkami zorganizowania jakiegoś wydarzenia uczą się gdzie zadzwonić, gdzie skierować pismo, z kim się umówić w celu dopięcia szczegółów. Te z pozoru proste zadania procentują w przyszłości. Wiem to na własnym przykładzie.

MM: W takim razie co chciałby Pan zrobić w tym obszarze?

Na pewno będę chciał ściśle współpracować z przedstawicielami takich organizacji w regionie z którego startuję. Będę chciał pomagać tym ludziom na ile będę miał możliwość, bo moim zdaniem trzeci sektor jest trochę zaniedbywany ze strony państwa. Dlatego tez postanowiłem wystartować z list PJN, która oferuje doskonałe rozwiązania w stosunku do organizacji pozarządowych, takich jak: zwiększenie ich roli w mediach lokalnych, przekazywanie większej ilości zadań przy jednoczesnym finansowaniu ich, zmniejszenie biurokracji wewnątrz organizacji czy ułatwienia księgowe, które często doskwierają stowarzyszeniom.

Ale nie poprzestanę tylko na pomocy, sam w najbliższym czasie powołam organizację pozarządową, która będzie zrzeszać osoby młode w różnym wieku. Głównym celem będzie propagowanie społeczeństwa obywatelskiego, zachęcenie osób młodych do aktywnego działania i włączania się w życie lokalne. Bo to właśnie od młodych ludzi, tych wieku gimnazjalnym, licealnym zależy przyszłość Polski.

MM: Wspomniał Pan również o współpracy z samorządami lokalnymi. Na czym miała by ona polegać?

Każdy doskonale wie, że od samorządu lokalnego paradoksalnie więcej zależy niż od całej administracji rządowej. Bo to właśnie rząd przekazuje finanse samorządom lokalnym, by mogły w sposób efektywny nimi zarządzać i sprawiać, by życie obywatela było dobre i spokojne. Wiemy również, a chyba najlepiej rozumieją to samorządowcy, że bardzo często nie jest łatwo i w pewnym momencie na swojej drodze w działaniach napotykają na „ścianę”.

Takim przykładem może być sytuacja mieszkańców Sierakowa Śląskiego i ich problem z bezpieczeństwem na odcinku DK 11. Wiele wypadków, nawet ze skutkiem śmiertelnym spowodowało, że władze gminne bezskutecznie próbowały ten problem rozwiązać w wyższych instytucjach. Bez skutku. Dopiero interwencja PJN Lubliniec u Ministra Infrastruktury przyniosła pożądany skutek – odpowiednie instytucje przyjrzą się sytuacji na DK 11 i już wiemy, że będą zmiany w organizacji ruchu.

To jest właśnie przykład współpracy z samorządem lokalnym, który będę chciał kontynuować.

MM: Pozostała nam jeszcze kwestia sportu, którą Pan przywołał

BM: Tak, z racji tego, że jestem wręcz zapalonym fanem różnych sportów, z których największą pasją jest piłka nożna, będę chciał promować rozwój sportu, szczególnie w mniejszych miejscowościach, bo to właśnie tam jest to najbardziej potrzebne. Aglomeracje, duże i mniejsze miasta obecnie mają już taką bazę sportową. Gorzej jest z mniejszymi miejscowościami, wsiami, gdzie ciągle brakuje takich obiektów, a boiska, wyglądają jak potocznie zwykło się mówić „kartofliska”. Wiem o tym dużo, ponieważ sam pochodzę ze wsi i wiem na jakim gruncie przyszło mi ganiać za piłką z kolegami. To jest ważna kwestia, która jest dla mnie priorytetowa i bez wątpienia poświęciłbym temu dużo swojego czasu.

MM: W przekroju tej całej rozmowy można stwierdzić, ze jest Pan typem społecznika, czyli osoby, która chciałaby być blisko ludzi

BM: Trafne określenie. Może to bierze się z tego, że nie wychowałem się w dużym mieście, gdzie wszyscy są sobie obcy i każdy patrzy na swoje „podwórko”. Ja najbardziej rozumiem i dobrze czuję się w działalności społecznej, dobrze mi się współpracuję z młodzieżą, mam nawet ukończone studia z zakresu przygotowania pedagogicznego i małe doświadczenie w pracy z młodzieżą. Powiedzmy sobie szczerze, normalnego obywatela nie obchodzi co dzieje się w Warszawie. Obywatela obchodzi to, czy do jego domu prowadzi dobra droga, czy jego dzieci mają gdzie spędzać wolny czas, oraz czy jego posesja jest położona w bezpiecznej dzielnicy. To jest najważniejsze, a obecni politycy o tym najwyraźniej zapominają. Ja to chcę zmienić.

MM: Na zakończenie jeszcze jedna kwestia. Dlaczego PJN?

BM: Bo w moim przekonaniu tylko PJN chce działać w taki sposób jaki mi odpowiada. Innymi słowy, ja nie dobrałem partii w oparciu o słupki sondażowe czy poziom sympatii. Ja wybrałem PJN bo odpowiada mi programowo, w swoim programie ma to co dla mnie najważniejsze, a więc właśnie organizacje pozarządowe, dbałość o interesy osób młodych, rozbudowaną politykę prorodzinną, czy współpracę z samorządem. Ja nie chcę uczestniczyć w przepychankach partyjnych o to, kto co powiedział, komu coś przybyło, a komu ubyło. To jest pseudo polityka, na którą wielu daje się nabierać, szukanie sztucznego sporu i awantury. Poza tym w projekt PJN są zaangażowani poważani samorządowcy, młodzi ludzie, atmosfera jest fantastyczna, a wiara w ostateczny sukces ogromna.

MM: Chciałby Pan coś jeszcze powiedzieć czytelnikom?

BM: Zachęcam wszystkich obywateli do udziału w wyborach. Przeświadczenie o tym, że jak nie pójdę na wybory to będzie lepiej, albo to nic nie zmieni jest błędne. Pamiętajmy, że to właśnie w ten jednym, na cztery lata dniu to obywatele rządzą, a nie politycy. To obywatele mają największa władzę w demokracji jaką jest zagłosowanie i wrzucenie głosu do urny. Głosujmy na ludzi i pomysły, a nie na szyldy partyjne. Startuję z okręgu częstochowskiego listy partii Polska Jest Najważniejsza, miejsce 3, proszę o Państwa głos.

MM: Dziękuję bardzo za rozmowę

BM: Dziękuję również i pozdrawiam.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 9

Login

Statystyki

Dzisiaj19
Wczoraj19
W tym tygodniu49
W tym miesiącu330
Wszystkie8864

Pogoda

An error occured during parsing XML data. Please try again.
You are here: